Dzień dobry,
najpierw chciałabym życzyć wszystkim irysomanom, żeby ROK 2026 był jeszcze lepszy niż ubiegły pod każdym względem.
Życzę dużo radości z uprawianych ogródków, a przede wszystkim — zdrowia!!!
Chcę również pokazać, w jaki sposób włókniną zabezpieczyłam nowo posadzone TB.
Grządka ta, zwana "pod wieżą", powstała w miejscu naszego wcześniejszego wysypiska niepotrzebnych odpadów bud.,
gruzu, piachu i różnych kamieni zbieranych przy plewieniu. Kopałam i przesiewałam przez sito, a dwaj wnuczkowie obsługiwali
taczkę. W ten sposób zdobyłam dodatkową, trochę podwyższoną grządkę, później zabezpieczoną deskami przed rozmywaniem.
Latem posadziłam na niej 42 irysów, w tym 20 nowo kupionych. W październiku podsypałam je ziemią. Celowo porobiłam wysokie,
drewniane i mało eleganckie znaczniki, żeby odstraszały koty. Tak to wyglądało na fotce z 29.10 ub. roku.
Wszystkie starsze irysy oraz piwonie również podsypałam ziemią, którą trzeba będzie wczesną wiosną rozgarnąć — najlepiej ręcznie, szczotką-zmiotką.
Mieszkając w jednym z najcieplejszych rejonów Polski, byłam przekonana, że nie zachodzi potrzeba okrywania tutaj irysów,
nawet w 2019 roku nowo kupione latem TB nagle pod wpływem zimnego wiatru we wrześniu zostały powyrywane z ziemi,
czego od razu nie zauważyłam. Posadzone drugi raz wszystkie zimę przeżyły. Rosły tam wówczas m. in.
Insaniac
Kissed By The Sun
Vienna Waltz
Kilka lat później zimą przepadło 9 irysów, gdy okazało się, że więcej było deszczu i słońca niż śniegu.
Zaszkodziły im sporadyczne spadki temperatury.
Od Sylwestra zaczęło troszkę prószyć śniegiem — i oby tak jak najdłużej. Omijają nas jednak śnieżyce,
nigdzie nie ma zasp jak w innych rejonach Polski, ale temperatura -15°C ubiegłych nocy to też nie przelewki.
Jak wygląda zima w Waszych ogrodach? Podyskutujmy na ten temat.
I na zakończenie jeszcze kilka archiwalnych fotek:
Zrale Wino
Golden Panther i
Giewont — obok siebie jak zgrane małżeństwo.
Ring Around Rosie
Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
Krystyna