Nelu, Dokładnie tak! Dziękuję
Gosiu, U mnie ciemierniki generalnie rosną dobrze. Ja tam niewiele uwagi im poświęcam

no może skorupki po jajkach zbieram i podsypuje. Ale i tak nie pod wszystkie daję nawet. Muszą same jakoś dawać radę w moim suchym ogrodzie.
Rozbawiłaś mnie tym opowiadaniem o listonoszu i cebulkach cesarskich koron

Ja czułam zapach jak zaczęły rosnąć. Coś nieprawdopodobnego! Teraz już zakwitają i przykrego zapachu już nie ma.
Danusiu, Ja też je uwielbiam i rozumiem ten cały szał na nie nie tylko w Polsce ale i w całej Europie. Ja mam same dostępne u nas odmiany, nie jakieś rarytasy, ale i tak bardzo cieszą. Mam również siewki bez nazwy, te marketowe. Kupowałam zabiedzone na wyprzedażach i tak ładnie mi się odwdzięczyły! A teraz trochę mi się nawet nasiały i zakwitły te sieweczki. Całkiem nawet ciekawe.
Żaneto, dziękuję

Magnolie, te wczesne, oberwały po tych nikomu niepotrzebnych przymrozkach ... niestety ... ale może te, które dopiero zakwitają będą miały lepszą aurę? Zobaczymy ...
Kasiu, dziękuję

Ja teraz doszłam do wniosku, że czym więcej ciemierników, tym lepiej! Wspaniała ozdoba wiosennego ogrodu! I na dodatek jeszcze tak długo kwitną! Cudowne kwiaty!