Danusiu... ja już zapomniałam w mazowieckim, co to ta zima... przyzwyczaiłam się, że to pora zielona i jeździ się na rowerze...

no jeszcze jak dzieci były małe, to choć tydzień ciągiem potrafiło być biało... ale ostatnio wyglądało to tak, że śnieg padał jednego dnia, topniał przez kolejne 2 i finito... następny opad za miesiąc z takimż samym skutkiem... a potem wiosną susza
Ja się z tego śniegu cieszę... nadal...

bo wiem, ze niektórzy mają go już serdecznie dość... ale bez niego byłoby krucho, zwłaszcza teraz, gdy nadciąga prawdziwe mrozisko... prognozują mi dwa poranki z temperaturą poniżej - 20 °C... z uwagi na rodki nie jestem z tego powodu nazbyt szczęśliwa....to będzie faktyczny test ich mrozoodporności... ponadto synchronizacja z poferyjnym powrotem mazowieckiego do szkół prima sort
Co do spacerów... to owszem, mogłabym uskuteczniać takie na 5 km... problem w tym, że do lasu mam 2,5 km, do stawów 3 km... zatem dojdę, powiem: Dzień dobry lesie, dzień dobry stawie, po czym... odwrócę się na pięcie i pójdę do domu... no nie...

jedyną opcją rezerwową jest wyjście do parku, do którego mam 200 m, ale że nie za duży, to równa się to zataczaniu kręgów czyli nudzie... jednak awaryjnie, dobre i to
Majko... utrzymujący się śnieg to nie tyle skandal, co zjawisko zapomniane...

a tu proszę... odświeżenie pamięci nastąpiło, że może leżeć...

i leży, za co dziękuję Matce Naturze
Rumakowanie to tryb uruchamiany przez słońce...

niekoniecznie nad nim panuję
Sytuacja w ogródku w zasadzie bez zmian, jak była skorupa, tak jest a na tygodniu znów trochę dopadało... zatem zimowe obrazki spacerowe... te z rumakowania
Potem mieliśmy porę mroczną... akurat na gojenie pięt...

zaś dziś znów zaświeciło słonko... i wcale nie rumakowałam...

ale pewnie tylko dlatego, że śniadanie jedliśmy o 12 i jakosik tak późna pora się zrobiła...

ale poszłam do parku sprawdzić, ile tych okrążeń muszę zrobić, by mi pykło 5 km... to są 4 okrążenia
A po spacerze... niestety taki śmierdzący bonus po sąsiedzku
No i właśnie dlatego zdecydowanie wolę spacery z dala od cywilizacji