Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku.

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/01/13 15:55 #44245

  • Siberia
  • Siberia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2577
  • Otrzymane podziękowania: 3784
Panna Lady po prostu Was kocha nad życie, dlatego robi wszystko, by Was ochronić i dopilnować Wam dobytku :lol:

Na oko to klasyczny przypadek :diabelek ale nie znam szczegółów, wiec dopuszczam możliwość złej diagnozy wink-3
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/01/16 17:21 #44681

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Siberio, panna Lady zwyczajnie nas pilnuje i pilnuje naszego terenu, taka była zawsze i jedynie staraliśmy się hamować jej zapędy. Jednak dwukrotnie złapała zębami osoby niepożądane, które sobie wlazły, choć dobrze wiedzą jakiego mamy psa. Niektórym ludziom nie przetłumaczysz aby tego nie robili.

Dziś kotowato.
Bunia i Greta w czasie relaksu ogrodowego latem.




Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Siberia, piku, markita, Gosia1704, Baba z psami, zanetatacz


--=reklama=--

 

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/01/26 22:50 #46466

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Czas na numer 2. Fiźka - szczekadło niemożliwe. Fiźka jest z nami już 10 lat. M jechał do pracy do Warszawy i na odcinku drogi lecącej przez las, przez ulicę przechodziło takie małe, chude. Przeszło i zwinęło się w kłębek na poboczu. Cóż, M. zabrał sierotkę i zawrócił do domu. Fiźka jest bardzo wesoła, nieszkodliwa, posłuszna i lubi wzniecać zamieszanie jak usłyszy podejrzany dźwięk dobiegający z ulicy.

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, Efkaraj, Gosia1704, Baba z psami, Firletka, zanetatacz

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/01/31 19:15 #47222

  • bejka1970
  • bejka1970 Avatar
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 151
Na widokFiźki w kąpieli gęba sama się cieszy :woohoo: Świetna fotka i jeszcze lepsza modelka :woohoo:
Pozdrawiam serdecznie -Beata
Trzy rabatki kiedyś w ogród zmienię
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/02/04 17:46 #47824

  • Baba z psami
  • Baba z psami Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Poznasz charakter człowieka tego po zachowaniu psa jego
  • Posty: 410
  • Otrzymane podziękowania: 712
Ewo, jak miło mi poznać Ciebie i Twoje psio-kocie stado vishenka Podziwiam lata Twojej ciężkiej pracy i zdrowy rozsądek, który wciąż Ci pozostał. Tak jak zauważyłaś niektórzy psiarze/kociarze popadają w zbieractwo (znane zresztą i u znanych postaci, chociażby nieżyjącej juz p. Wioletty Willas), zatracają pewną cienką dość granicę pomiędzy jeszcze pomocą a już - na swój sposób - znęcaniem się nad zwierzętami. Czytałam niedawno ciekawy artykuł na ten temat, bo to coraz powszechniejsze się robi i juz psychiatrzy się nawet tym zainteresowali. Mam nadzieję, że - jak i Tobie- i mnie nigdy tego zdrowego rozsądku nie zabraknie :-)
A tymczasem z przyjemnością poznam Twoje "geriatryczne" stado, a przy okazji zapraszam do poznania moich sierściuchów :-)
Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek (dodałabym jeszcze psy :-))
Joanna
Psia Ferajna od Baby z psami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/02/04 19:02 #47868

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Witam serdecznie wszystkich zaglądających.
Beatko, Joanno - dziękuję za odwiedziny :slonko
Fiźka to taka pocieszna sunia, jakie imię taki pies fiźnięty. rotfl Jedyna jej wada to ogromna czujność i alarmowanie przy najmniejszym według niej niepożądanym odgłosie w okolicy domu.
Joanno, niestety dla mnie takie zbieractwo to rzecz niedopuszczalna, wstyd mi za takich ludzi bo są wyjątkowo egoistyczni - nie myślą za co nakarmią czy wyleczą te zwierzaki jutro, nie zastanawiają się nad tym, że sami mogą zachorować i trafić do szpitala, albo że stracą pracę. Moja koleżanka wiecznie narzeka na wszystko - czyli brak funduszy, brak czasu - brak wszystkiego, a ciągle powiększa stado. Najbardziej zdumiona byłam jak zakomunikowała mi, że jak zimą jedzie do pracy to psy siedzą w zamkniętym pokoju w domu..............Jak wygląda ten pokój po 10-ciu godzinach?
No nic, niektórych nie zmienimy, nie da się.

A dziś numer 3 - Jordanek Człaponek.
Swego czasu jeździliśmy do schroniska w Białej Podlaskiej, wtedy część psów mieszkała tam na wielkim placu w obskórnych budach i na łańcuchach. Był to straszliwy obrazek i nie pojmowałam jak to możliwe, że schronisko tak wygląda.............niektóre budy nie miały nawet podłogi i były tak zniszczone, że zapadały się pod ziemią bo psy kręciły się tam i z powrotem nie mając wyjścia.
Przy jednej z bud siedział pies w typie basseta, niemłody już biedak, na wielkich i krótkich łapinach. M. nie mógł pojąć jak taka bida może tkwić na łańcuchu i wziął go na spacer, a ze spaceru do domu oczywiście. No i tak zyskaliśmy tymczasa, który został na stałe bo nikt jakoś nie przekonał się do jego urody. Jordi jest z nami od pięciu lat. Jest już bardzo leciwym pieskiem, ledwie już chodzi i ze schodów trzeba go znosić bo zwyczajnie spada na sam dół. Jak wracamy ze spacerku to czasami klopsa też wnoszę, ale generalnie staramy się aby próbował wejść bo musi ruszać mięśniami.
Oto nasz nieudany basset.




Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, Efkaraj, chester633, Baba z psami, zanetatacz

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/02/04 22:57 #47977

  • Baba z psami
  • Baba z psami Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Poznasz charakter człowieka tego po zachowaniu psa jego
  • Posty: 410
  • Otrzymane podziękowania: 712
ewulab napisał:
Joanno, niestety dla mnie takie zbieractwo to rzecz niedopuszczalna, wstyd mi za takich ludzi bo są wyjątkowo egoistyczni - nie myślą za co nakarmią czy wyleczą te zwierzaki jutro, nie zastanawiają się nad tym, że sami mogą zachorować i trafić do szpitala, albo że stracą pracę. Moja koleżanka wiecznie narzeka na wszystko - czyli brak funduszy, brak czasu - brak wszystkiego, a ciągle powiększa stado. Najbardziej zdumiona byłam jak zakomunikowała mi, że jak zimą jedzie do pracy to psy siedzą w zamkniętym pokoju w domu..............Jak wygląda ten pokój po 10-ciu godzinach?
No nic, niektórych nie zmienimy, nie da się.

Sporo już nad tym rozmyślałam, tak się zastanawiam czy to zbieractwo zwierząt nie jest trochę odpowiedzią niektórych ludzi na coraz słabsze realne relacje międzyludzkie. Zauważ, że duża część tych relacji przeniosła się do świata wirtualnego (a cóż my tu robimy? :) ) a na co dzień jesteśmy coraz bardziej osamotnieni pośród -czasami nawet wielu- ludzi. I może to jest tak, że część ludzi (przodują w tym raczej kobiety) otacza się zwierzętami, bo one zawsze są obok, zawsze są zadowolone z naszej obecności, nie robią głupich i przykrych rzeczy itd.itp. Tylko, że niektórzy/niektóre nie potrafią postawić jakiejś granicy ich ilości. A może też i tak, że zaspokajają swoją potrzebę opiekowania się kimś/czymś, lubią mieć tę świadomość, że ktoś/coś jest od nich zależny i całkowicie podległy ich opiece, a zatem czują sie ważne i potrzebne?
ewulab napisał:
A dziś numer 3 - Jordanek Człaponek.

Oto nasz nieudany basset.

\\

Oj tam od razu nieudany? Bardzo elegancki starszy pan pies :kocham
Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek (dodałabym jeszcze psy :-))
Joanna
Psia Ferajna od Baby z psami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosia1704

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/02/14 20:59 #49433

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Dziś kilka zdjęć typowo zimowych, rozpasanie i lenistwo u nas trwa do wiosny :slonko












Dobrze zamaskowane kocurki........


Leoś modli się przed klatką z papugami.


Urocze tuptusie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, piku, markita, Gosia1704, chester633, zanetatacz

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/02/14 21:23 #49444

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 11344
  • Otrzymane podziękowania: 21666
Ewcia, mów co chcesz, ale na zdjęciach widać, że towarzystwo zgrane :) I że bardzo im dobrze :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/02/15 09:14 #49463

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Ewuś, towarzystwo w miarę lubiące się, nie stwarzają raczej konfliktów. Myślę, że nie narzekają bo wszystko mają na zawołanie - idę do kuchni, a ze mną koteczki natychmiast i już czekają na dokładkę śniadania, obiadu, kolacji. Jeden z kotów jest tak marudny, że czasami otwieram ze 3 puszki o różnych smakach aż ten węchem stwierdzi, że to będzie jadł. Koty są żarłoczne, a może zwyczajnie pazerne na jedzenie :slonko . Psy w sumie też, ale te mają wyznaczone godziny jedzenia i tego się trzymamy gdyż są stare i potem mają różne problemy jak im zaserwuję coś pod wieczór np albo coś czego brak w karcie :mniam
Psiakom codziennie gotuję jedzenie - wielki gar mięsa, marchewki, buraczków i ryżu z dodatkiem makaronu. Dodatkowo kupuję karmę Josera Festival - jest z takim fajnym sosem więc nie jest sucha, bywa, że przez kilka dni podjadają właśnie tę karmę, ale nie mieszam im bo potem też są problemy. Latem to dochodzą smakołyki w postaci kostek do obgryzania - wtedy w ogrodzie każdy idzie w swoją stronę i nie mam psów przez godzinę. Luksusów nie mamy, ale psy mają normalnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosia1704, zanetatacz

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/03/17 13:48 #53865

  • Yooaśka
  • Yooaśka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 259
  • Otrzymane podziękowania: 265
Ewo... podziwiam ludzi, którzy prowadzą/prowadzili DT...
nie umiem znaleźć domu... bo jak znajdę to potem okazuje się, że muszę zwierzaka zabrać... a serce boli :(
dlatego też mam na stanie 9 footer w domu + 2 dochodzące, śpiące ale w pokoiku z piecem...
Ewo masz dobre serce... a niestety tych coraz mniej :)

nie jest ważne... stare, młode, brzydkie czy piękne... każde stworzenie tak jak i człowiek chce być potrzebnym i kochanym .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/03/17 15:32 #53873

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Witaj Joasiu.
Generalnie trzeci rok już nie mam DT - pisałam wcześniej o kiepskim zdrowiu i rezygnacji z tego ustrojstwa. Druga sprawa to zniszczony przez psy dom, nikogo ze znajomych moich nie interesuje, że co dwa lata muszę wymieniać kanapy bo nie da się ich ustrzec przed psimi wybrykami, nikogo nie interesują moje drewniane, zniszczone podłogi, poszarpane i wydrapane ściany i koszty remontu domu, wyrzucane nowe dywany (już nawet nie kupuję następnych), nie wspomnę o zerowej możliwości na wyjechanie gdzieś na kilka dni. Teraz jedziemy aż do Świnoujścia 700 km do rodziców M, bo widujemy się co kilka lat, a oni mają swój wiek bardzo słuszny. Oczywiście mogę zabrać jednego psa, a pozostałe 7 muszę do hotelu zawieźć i zapłacić za to. Jakoś nie widzę wśród tych, co ekscytowali się tymi pieskami jak je zabierałam na tzw tymczas, aby chcieli się dorzucić do hotelowania tych starych psów, których nikt już nie chce. Najgorsze jest to, że zostały u mnie psy problematyczne i stare - kompletnie nieadopcyjne. Od trzech tygodni mam kolejnego mieszkańca - młodziutki piesek został wyrzucony na polach przy naszej ulicy dojazdowej do miasta. Taki młodzik ma szansę na dom, ale też sama muszę go ogłaszać, odrobaczyłam, odpchliłam i wykastrowałam, jeszcze szczepienia zostały. Już zauważyłam, że pies problematyczny bo rozciąga w domu wszystko i załatwia się więc siedzi w kojcu na wybiegu i uczymy się chodzić na spacery i takie tam. Musi znaleźć dom do 5 kwietnia inaczej sama go chyba porzucę gdzieś....................
Taki jest ten młody gamoń jamnikowaty.

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, zanetatacz, Yooaśka

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/03/18 01:06 #53983

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 22077
  • Otrzymane podziękowania: 49223
Ewciu, takie jest właśnie zderzenie idealizmu z rzeczywistością, bo prawda jest niestety taka, że na pogłaskaniu Cię po głowie się kończy. Codzienna rzeczywistość, to codzienne kłopoty, codzienna walka, która prowadzi do zupełnie innego spojrzenia na psie sprawy: przestaje się je idealizować i tylko wzniosle o nich mówić. Jest się w centrum kłopotów a zazwyczaj, pomocy nie widać znikąd.
Sama wiele razy myslałam o psie, ale zdaję sobie sprawę, ze to masakryczne uwiązanie i przy dośc mobilnym trybie zycia, raczej kiepski pomysł. Bo czy pies, który całymi dniami jest sam w domu, czy na 1,5 miesiąca musiałby byc oddawany do hotelu, to dobry pomysł? Wielu ludziom wydaje się, że tak a potem przychodzą wakacje i najprościej pozbyć się gdzieś w lesie, czy na polu ciężaru, który nagle wyrósł i nie jest już uroczym szczeniaczkiem. Oby do takich sytuacji nie dochodziło, ale nie wiem, czy istnieje sposób, by się jednak nie zdarzały.

Teraz z innej beczki flower
Baba z psami napisał:
...tak się zastanawiam czy to zbieractwo zwierząt nie jest trochę odpowiedzią niektórych ludzi na coraz słabsze realne relacje międzyludzkie. Zauważ, że duża część tych relacji przeniosła się do świata wirtualnego (a cóż my tu robimy? :) ) a na co dzień jesteśmy coraz bardziej osamotnieni pośród -czasami nawet wielu- ludzi.

Joasiu, nie do końca mogę się zgodzić ze słowami 'a co my tu robimy'? Pech chciał, że w moi zasięgu, wśród znajomych, nie ma nikogo, kogo pasjonuje ogrodnictwo i rosliny. W tym wypadku sieć jest wspaniałym miejscem, gdzie mogłam poznac wiele osób a dzięki naszym zjazdom i spotkaniom, poznac te osoby w realu. Potem dzwonimy do siebie, odwiedzamy się, zawiązują się nie tylko sympatie, ale i przyjaźnie. Tak więc internet był tylko poczatkiem, narzędziem które ułatwiło mi poznanie ludzi o podobnej pasji. Narzędziem, nie celem samym w sobie...Owszem, części zielonozakręconych nie poznałam osobiście, ale to nic straconego, więc mam nadzieję jeszcze poznać.
Mówi się, że w internecie kazdy może być każdym - 100-letnia babcia może stac się sexowną Bunny Blue a pedofil małą Anią, która szuka przyjaciółki. No właśnie.... Istota tkwi w nas samych, naszej uczciwości. Niemal wszystkie osoby, które poznałam na forum a potem realu, okazały się być takimi, jakimi je tu widzę. I to jest właśnie uczciwość, która pozwala mi stwierdzić, ze net może być wspaniałym wstępem do równie wspaniałego realu.
Ostatnio zmieniany: 2017/03/18 01:27 przez Poll.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Roma, affa, Yooaśka

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/04/09 18:56 #58095

  • Roma
  • Roma Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2513
  • Otrzymane podziękowania: 2443
Ewo, problem bycia DT znam z autopsji , aż za dobrze i to z pewnością nie z tej dobrej strony. Całe szczęście, ze opamiętałam się w czas i zostałam tylko z pięcioma psami w tym tylko jeden nasz od szczeniaka. Oprócz ;psów zostało u nas 6 kotów. Podziwiam ludzi , którzy decydują się byciem DT i jestem dla nich pełna uznania. Wiem jaki problem był u nas kiedy to zdarzało się, że trafił do nas agresywny pies i nijak nie dało się go ułożyć a rodzina i przyjaciele przestali do nas zaglądać w obawie o swoje bezpieczeństwo. Natomiast kiedy zapadła decyzja o uśpieniu psa, nawet ze względu na nasze bezpieczeństwo bo pewnego razu pogryzł mojego M z którym wcześniej spał w jednym łóżku to dla niektórych "miłośników zwierząt" staliśmy się mordercami bez serca. Jak to łatwo nie znając faktów przyklejać ludziom różne łatki, szczególnie w sieci.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): chester633

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/04/09 20:58 #58146

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Witam serdecznie Poll i Romcię, post Poll czytałam dużo wcześniej, ale nastrój był dziwny i nie wiedziałam co napisać :slonko

Romcia, a czy to towarzystwo miłośników zwierząt nie mogło psa wysłać za ich pieniądze do hotelu z psim szkoleniowcem? Ja nigdy nie zrozumiem dlaczego DT mają ponosić wszelkie konsekwencje i większość kosztów. Z psem, którego znaleźliśmy też jest ogromny problem - niby mały i wesoły, a okazał się być agresywny dla osób, które tu się pojawiają. W tygodniu przywiozłam swoją sześcioletnią wnusię, która uwielbia wszystkie nasze psy, a ten dostawał amoku na jej widok, przez cały dzień szczekał jak najęty na małą z ogromną złością. Jak wprowadziłam dziecko na wybieg aby go z nią zapoznać, to rzucał się do nóżek aby gryźć. No i mamy problem bo podejrzewam, że on tak reaguje na każdego na niby swoim terenie, może z tego powodu ktoś go wyrzucił. Rozglądam się za hotelikiem dla niego gdzie ktoś z nim popracuje i gdzie będą przychodzili ludzie aby on się oswajał. U nas nie ma na to szans bo do nas nikt nie przychodzi - dosłownie nikt bo nikogo tu nie znamy i z nikim nie utrzymujemy żadnych znajomości, a wnusię przywożę co jakiś czas samą.

Nie pisałam bo nasz Jordanek - Człaponek - piesek nr 3 odszedł. Musieliśmy go uśpić gdyż już przestał jeść, zaczął wymiotować nawet wypitą wodą i chudł w oczach, wyglądał jak chodzące kosteczki. Taka starość niestety okropna bywa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/04/09 23:16 #58202

  • Roma
  • Roma Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2513
  • Otrzymane podziękowania: 2443
Ewo, przynajmniej przez dwa miesiące prosiłam aby przejęli tego psa od nas i coś z tym zrobili, jakoś chętnych nie było, uprzedzałam, że jeśli nie znajdzie się rozwiązanie, nie pozostanie mi nic innego jak psa uśpić, reakcji nie było. Dopiero jak uśpienie stało się faktem, wtedy rozpętała się burza.
Źle wspominam ten okres, przez prawie pół roku walczyłam z depresją i nie tylko.
Bardzo Wam współczuję z powodu odejścia psijaciele. Nasza Lejdusia również w tym roku pobiegła za TM a jesienią odeszła Bianka. Nasza pozostała trójka też jest w bardzo podeszłym wieku i bardzo się boję, że zaczną odchodzić jeden po drugim :placz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): basik

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/04/09 23:38 #58204

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Romciu, czytałam o Twoich pieskach, ja mało pisuję, ale sporo czytam. U nas też same staruszki i wiem, że już ich czas nadchodzi, najmłodsze psy mają po 7-8 lat. Najdłużej żył jeden z naszych kocurków bo prawie 20 lat, pewnego dnia idąc przez pokój przewrócił się i już wiedziałam, że to ostatnie chwile. Siedziałam z nim na ręku ponad 2 godziny, a jak wziął ostatni oddech to spojrzał mi tak mocno w oczy tymi swoimi ogromnymi oczyskami jakby chciał powiedzieć, że to już i że jest bardzo zdziwiony.
No nic, wszyscy są tu na chwilę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosia1704, chester633, zanetatacz, basik, Yooaśka

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/04/12 20:11 #58755

  • basik
  • basik Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 11630
  • Otrzymane podziękowania: 31423
Współczuję. Moja Wiera ma skończone 15 lat mocno niedowidzi i nie słyszy. Dogadujemy się na migi i już bez smyczy jej nie można wyprowadzać. Dwa lata temu miała operację guza, ale jakoś sobie jeszcze radzi :)




pozdrawiam Basia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosia1704, zanetatacz, ewulab

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/04/27 18:18 #61991

  • basik
  • basik Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 11630
  • Otrzymane podziękowania: 31423
C.d. moja Wiera :) science fiction :lol:


pozdrawiam Basia
Ostatnio zmieniany: 2017/04/27 18:21 przez basik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sfora futrzastych i pierzastych z odzysku. 2017/11/09 21:39 #93033

  • ewulab
  • ewulab Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2691
Dziś pożegnaliśmy starowinkę Rozalię - Rozę. Taka z niej bida straszna była, bała się własnego cienia, nawet gałązka w ogrodzie ją przerażała jeśli ją dotknęła. Zawsze uchylała się ze strachem przed ludzką ręką, a nawet kładła się jak placek na ziemi ze strachu kiedy przypinałam jej smycz. Co przeszła wcześniej, tego nie wiemy, ale nie był to dobry czas. Zabraliśmy ją z koszmarnego schroniska w Radysach w 2013 roku. Już wtedy jej wiek oceniano na minimum 10 lat. Od dwóch lat miała guza w płucach i tak co rusz walczyliśmy, dziś nie dało się już nic zrobić, sunia z godziny na godzinę słabła, położyłam ją pod kocyk i drapałam za uszkiem co jakiś czas. Potem już tylko leżała bezwiednie i chwilami usiłowała podnieść główkę żeby sprawdzić czy jestem - ona wiecznie za mną chodziła. Weterynarz zrobił USG i niestety guz uciskał już serduszko, próbował pobrać krew i złapał tylko kroplę co oznaczało, że ucisk powoduje bardzo złe krążenie krwi, dodatkowo przerzuty na wątrobę, zainfekowane serce, a dopiero co brała kolejną serię sterydów. Weterynarz powiedział, że teraz to tylko zaczną się robić zakrzepy, a na steryd już nie reaguje. No i niestety suni już nie ma.
Zostało nam 6 psiaków, z czego 5 to staruszki. No taki czas nadszedł, jak to w życiu.








.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Czas generowania strony: 0.260 s.