Dzisiaj w ogrodzie zupełnie zaskoczył mnie widok zakwitającej
arisaemy nepenthoides. To jej pierwsza zima więc obawiałem się czy wyjdzie, a tu proszę kilka cieplejszych dni i jest
fot.15.04.2026
Posadziłem ją głęboko, głębiej niż inne, bo dowiedziałem się, że na naturalnych stanowiskach właśnie tak rośnie.
W zeszłym roku w czasie trekingu wokół Manaslu mieliśmy okazje podziwiać ją w miejscach jej naturalnego występowania.
Rosła w świetlistych himalajskich lasach w których można spotkać też rododendrony, w próchnicznej, wilgotnej glebie.
Ponieważ występowała na różnych wysokościach (niżej jednak niż
arisaema griffithii), to można było obserwować różne stadia jej rozwoju.
Co ciekawe ten gatunek najpierw pokazuje kwiaty, a dopiero później rozwijają się liście.