Chciałabym Wam pokazać kilka zdjęć paproci, które nie załapały się na wystawę. Jeśli ktoś rozpozna odmiany, proszę o pomoc. ja tylko robię zdjęcia niestety!
Fragment mojej rabaty paprociowej, większość paproci to tegoroczne nasadzenia
Iwono, co to za paproć na pierwszym planie z rozwidlonymi końcami liści? Ciężko rozpoznać czy to paprotnik czy nerecznica? Znasz może nazwę?
Miłko, na zdjęciach prawdopodobnie wietlica i paprotnik. Niestety Twój artyzm nie pozwala na dokładniejszą identyfikację . Weź przykład ze mnie, cykam fotę i od razu widać ze to Polystichum setiferum 'Cristato pinullum'
No to trafiła Ci się gratka. Nie jest to 'Congestum' a jakaś forma grandiceps - ciężko powiedzieć bez dokładnych oględzin. Gdybyś kiedyś chciała wymienić kawałek za inna paproć, to jesteśmy z Tomkiem otwarci na wymianę.
Miłko, na zdjęciach prawdopodobnie wietlica i paprotnik. Niestety Twój artyzm nie pozwala na dokładniejszą identyfikację . Weź przykład ze mnie, cykam fotę i od razu widać ze to Polystichum setiferum 'Cristato pinullum'
Poll kupiłam ją w tym roku w Daglezji, jak się później okazało 3 z kupionych przeze mnie paproci były od Sławomira Majewskiego, kupiłam też wtedy Polystichum Braunii i Asplenium Crispum obie widoczne na tym samym zdjęciu
Mam nadzieję że wszystkie paprocie polubią miejsca które im przygotowałam i przetrwają w moim ogrodzie i będą rosły, a jak podrosną to wtedy będę mogła pomyśleć o ewentualnym podziale. Szczerze mówiąc niewiele narazie mogę powiedzieć o tej paproci bo mam ją od września, a sadzonka była duża.
I ja dodam paprotkę, która nie załapała się na wystawę Polypodium cambricum 'Richard kayse'
I druga, która się załapała...ale po wystawie się komuś przykleiła. Może przeczyta to owy 'kolekcjoner' wstydź się człowieku, jedynego egzemplarza podarowanego arboretum się nie kradnie! polystichum squarrosum
Zgadza się Tomaszu. Polystichum squarosum, to rzadka i nie do dostania w Europie paproć. Pamiętam moja konsternację, gdy okazało się, że znikła i nikt nic nie wie, kto ją 'skubnął'. Kiedyś, gdzieś wypłynie i wszystko będzie jasne, bo przeciętny zwiedzający Wojsławice jej nie zabrał
Tego zimnego, listopadowego wieczora, zapodaję wspominkowe fotki fragmentu stoku przy murze, z gorącego sierpnia