Moniu, według wszelkich źródeł, trawy potrzebują ziemi przepuszczalnej, żeby korzenie nie wygniwały zimą. Ale... moje haconechloe 'Aureola' rośnie obecnie w dwóch różnych miejscach.
W ziemi gliniastej, pod lasem w całkowitym cieniu utworzyła się duża kępa po kilku latach. Nie gniła, ale przyrastanie opornie jej szło. Cień nie zakłócił jej wybarwienia i nie zrobiła się zielona ( wiele roślin w cieniu traci swoją
variegatość).
W tym roku, wiosną rozsadziłam starą kępę i malutkie sadzonki przeniosłam do słońca, w nogi żywopłotu nieformowanego. Jest to miejsce, gdzie w czasie budowy była prowizoryczna droga i piachu w glinie jest mnóstwo. Ruszyła z kopyta i mikre sadzoneczki teraz wyglądają tak
i...są zdecydowanie jaśniejsze.
W czasie przesadzania nie miałam absolutnie żadnego z nią problemu, nie korzeni się głęboko i korzenie ma raczej delikatne. Nie wiem jakie korzenie ma Twoja tuja kulka, ale dużo osób na forum ma haconechloe wzdłuż tuj lub przy tujach, więc myślę, że da radę.
Zawsze też można wykopać większy dołek i wsadzić ją w zadołowaną donicę z przepuszczalną ziemią.
Red Barona też mam, ale chyba z powodu mojej gliny rośnie jak rośnie, raczej wolniej niż szybciej. Też go przesadzałam i też korzenie ma płytko i delikatne. Ale to dopiero pierwszy pełny sezon w moim ogrodzie.
Kupiłam go, bo zachęcił mnie opis, że szybko się rozrasta i może być nawet dość ekspansywny. Może korzenie tui troszkę te jego zapędy hamują