Miłko, jestem zadowolona z obsadzenia sąsiedztwa tarasu, wreszcie to wygląda porządnie.
Nigdy nie myślałam, że jest to wejście do domu, to raczej wyjście do ogrodu

.
Łączka teraz piękna jest, postawiliśmy ławkę w pobliżu,
drugą kawę chodzę tam wypić

.
Krzysiu, ta jasnoróżowa piwonia to Edens Perfume, bardzo fajna odmiana,
nie jest wysoka, nie pokłada się, pięknie pachnie, ładnie przekwita - polecam.
Wprawdzie tego roku większość pąków jej przemarzła (jak innym wcześnie kwitnącym),
ale na pociechę zakwitła dwoma kwiatami.
Późniejsze piwonie kwitły bardziej obficie.
Donice mam trochę wymieszane, a miałam mieć mniej roślin w bardziej ujednoliconych

.
Wiesiu, mam nadzieję ukorzenić śniegowca,
bo muszę mu zmienić miejsce a jest za duży na przesadzenie.
Ja go kupiłam kilkanaście lat temu jako 15 cm patyczka, może siewkę,
więc długo czekałam na pierwsze kwitnienie.
W międzyczasie trochę go inne drzewa zacieniły.
Przyznaje, że maczki są urocze, orlaya także, ale u mnie jest teraz lekko przesadnie
Niektóre maczki są naprawdę piękne, zaznaczam by zebrać nasiona
Gosia, ale mnie nie chodzi o zasady cięcia, bo to znajdę w poradnikach ogrodniczych, chodzi o praktykę.
A Ty tniesz wszystko i potem masz kwitnienia, więc to chyba robisz dobrze.
Dzięki Tobie obciachałam "na pazia" tawułę śliwolistną

.
Jej akurat nie obawiałam się ciąć, ale co do obciętego lilaka to mam wątpliwości.
Skróciłam wszystkie młode przyrosty, ale czy to nie ograniczy kwitnienia w przyszłym roku?
Ale z drugiej strony, kwitnienia w tym roku też nie było, bo pąki przemarzły

.
Iwonko, nawet mnie się teraz podoba w moim własnym ogrodzie

.
Szczególnie teraz, gdy trawnik pozieleniał i ładnie wykoszony a żywopłoty przycięte.
Żadna w tym moja zasługa, pogoda sprzyjała i kosiarz się postarał.
Ja to tylko walczę z chwastami i zawaliłam cały kompostownik a dopiero czerwiec.
A czerwiec to czerwiec. Róże zaczęły kwitnienie, najlepsze, raz kwitnące i pachnące.
Koleżanki były i zwróciły uwagę, że w ogrodzie czuć zapach różany,
Tak, snuje się ten zapach po ogrodzie, czyli pora na przetwarzanie płatków róż
Bardzo mocno pachnąca, konfiturowa róża babcina (spod fundamentów babci domu wykopana).
Gipsy Boy
nn (frampolska)
Lykkefund pachnie delikatniej, bardziej miodowo i może dlatego pełno na niej pszczół
Alchymist (słaby zapach, ale ładna jest)
Grażko, dysponuję nasionami orlai a jesienią będzie ich na pewno więcej, gdybyś chciała

.