Bo Twój warzywnik wyglada jak bombonierka - po prostu cudny, zadbany, jak z obrazka. U mnie wszędzie rozsiała się rukola. Wyrywam ja z niepożądanych miejsc i zjadam na bieżąco. To jest jedyna warzywo, które się udało.

Posiałam marchew, nie wiem kiedy będzie do zbioru, bo na razie niteczki i wyrosło niewiele w rządku. To samo z burakami, pietruszką. O dziwo wzeszedł koperek. Raz miałam do zupy i resztę zjadły mszyce. Wysiałam sałatę, ona akurat urosła i ją skubię. Jest smaczna , taką mieszankę posiałam. Ogórki posadziłam z własnej rozsady w miejscu, gdzie w zeszłym roku miałam rozsadnik lawendy. Dałam im kratkę do wspinania. Niestety było ich niewiele, a połowę i tak pierwszej nocy zjadły ślimaki.
Pomidory na szczęście rosną w szklarni i nieźle im idzie, właśnie kwitną. Dwa mam od sąsiadki, posadziłam w miejsce truskawek. One maja już zielone owoce.
No i dynie ruszyły na kompoście.