Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Warzenie serów czas zacząć

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/16 09:55 #13360

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 25846
  • Otrzymane podziękowania: 67566
Z czym sie nie zgadzasz? :slonko Wole usciślic,nim odpowiem gwizdac
Ostatnio zmieniany: 2016/07/16 09:57 przez Poll.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/16 10:26 #13377

  • kerovyn
  • kerovyn Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 95
  • Otrzymane podziękowania: 116
, że ser smażony to nie ser topiony, ale po namyśle stwierdzam, że jeśli pisząc "ser smażony" miałaś na myśli ten z przepisu Romy to być może jest on bardziej "topiony" niż "smażony". Od 14 lat mieszkam w Pyrlandii - tu jest kult sera smażonego ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.


--=reklama=--

 

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/17 10:39 #13578

  • Shirall
  • Shirall Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 661
  • Otrzymane podziękowania: 1454
Kerovyn, zrobiłam ten serek wg przepisu Romy i stwierdzam, że on tak samo smakuje jak te tanie sery smażone co można czasami kupić no wiadomo, że te z Nowego Tomyśla czy te małe, z krówką to prawdziwe smażone bo jak się otworzy to jest ten zapach ale te pozostałe to toćka w toćkę te co jest przepis podany B)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/18 10:12 #13849

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 25846
  • Otrzymane podziękowania: 67566
Pisałyśmy z Shirall o serku, który robiłam wg przepisu Romy a ona go nazwala ..
...przepis na błyskawiczny ser gotowany lub inaczej smażony

...wiec i ja użyłam tej nazwy i stwierdziłam, iz nie ma nic ze śmierdziucha.

Co do smaku ... dodałam sporo różnych ziół , więc choć konsystencja byla podobna do tego 'sklepowego', ma 2 powazne zalety. Sama robiłam, więc wiem, co dałam do środka a na bank żadnych świństw konserwujących i sztucznych barwiników, czy aromatów. Po drugie , moglam dowolnie dobierać przyprawy, które wzbogaciły moje sery. Z tego, co pamiętam, w sprzedaży jest tylko serek bez dodatków i z kminkiem.


W zasadzie...po trzecie rotfl Moim bardzo smakował,wiec powtarzamy robotę, tyle,że pozwolimy serkowi zgliwieć. Chcemy porównac smaki. :zdrowko

.
Ostatnio zmieniany: 2016/07/18 17:47 przez Poll.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/18 10:26 #13852

  • kerovyn
  • kerovyn Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 95
  • Otrzymane podziękowania: 116
Shirall - nie wiem jak smakują "inne" sery smażone bo z tym specjałem spotkałam się dopiero w Pyrlandii. Mieszkam w dzielnicy, gdzie tego typu specjały kupują starsi ludzie,, nieprzywyczajeni do marketowej tandety, więc albo ser jest odpowiedniej jakości, albo nikt go nie kupi.
Przepis Romy jest o tyle fajny, że - jak pisze Poll - wiemy co jemy, a w obecnych czasach to dość ważne, a poza tym, no nie każdy lubi jak mu kananpka starymi skarpetami wonieje ;) ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/18 15:03 #13903

  • Gosia1704
  • Gosia1704 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2193
  • Otrzymane podziękowania: 2558
Chyba zacznę robić sery.
:kocham :mniam
Pozdrawiam Wszystkich
:witaj
Zapraszam na
Kwiecisty groch z kapustą
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/18 19:47 #13925

  • Roma
  • Roma Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2477
  • Otrzymane podziękowania: 2424
Gosiu, warto, roboty niewiele a satysfakcja ogromna a co najważniejsze, to smak cook
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/18 23:03 #13981

  • Gosia1704
  • Gosia1704 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2193
  • Otrzymane podziękowania: 2558
Roma, ja należę do tych osób, dla których normalny ser się nie psuje. Uwielbiam na przykład taki lekko podgliwiały serek zetrzeć do kluseczek.
Pychotką jest podsmażenie całości na masełku na patelni.

Kiedyś, kiedyś smażyłam serek zgliwiały z kminkiem. Powiem szczerze, że sodę w kuchni używam tylko do czyszczenia lub czasami do ciasta (dłużej przechowywanego).
Z domu wyniosłam przekonanie, że nie jest zdrowa na żołądek, ale może stosowana w odpowiednich ilościach neutralizuje się tak jak w cieście.
Porozglądam się za naturalnym mlekiem, bo ser na pewno jest wart zachodu :mniam .
Pozdrawiam Wszystkich
:witaj
Zapraszam na
Kwiecisty groch z kapustą
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/19 09:21 #14018

  • kerovyn
  • kerovyn Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 95
  • Otrzymane podziękowania: 116
A mnie tak znienacka udało się kupić w sobotę 3l "mleka od chłopa" - tzn mam nadzieję, że to od jego krowy :P :P Wzięłam, bo mój niemąż namiętnie pija mleko, to niech pije zdrowe, ale okazało się, że świeżego, tłustego nie chce, bo do dziś pamięta jak po takim pół dnia za stogiem siana przesiedział, bo mu rozwolnienie mało zadka nie urwało. Cóż było robić - nastawiłam na twaróg metoda tradycyjną. Wczoraj zrobiłam - wyszło 45 dag serka za 6 zeta. Kupny gotowy tańszy, no ale jakość mojego lepsza. Chyba ;) . Do tego serwatka, z którą nie bardzo wiem co zrobić - ma ktoś jakiś pomysł? Słyszałam, że kwiatki można podlewać? Wczoraj też gdzieś w necie mignął mi przepis na robienie twarożku na szybko ze świeżego mleka - trzeba je podgrzewać i zakwasić sokiem z cytryny lub kefirem. Niby ma wyjść wagowo więcej. Ktoś z was tak próbował? Ciekawa jestem efektów. Ja w taki sposób (przez podgrzewanie i zakwaszanie) robiłam tofu z mleka sojowego i wyszło świetne - w sensie konsystencji i smaku. Synek niemęża spróbował i był przekonany, że to normalny twaróg z krowiego mleka :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/19 09:30 #14019

  • Roma
  • Roma Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2477
  • Otrzymane podziękowania: 2424
Z serwatki możesz zrobić delikatny serek Ricotta
Mój przepis dotyczył serwatki powstałej z 10 litrów mleka
Dodałam do serwatki litr mleka i całość podgrzewałam przez godzinę w temp 80 stopni od czasu do czasu mieszając.Następnie podniosłam temperaturę do 92 stopni i ciągle mieszając dodałam ocet winny 70 ml po 5-ciu minutach odstawiłam do wystudzenia a następnie na noc garnek do lodówki. Rano delikatnie przelałam do rożka



i tak pozostawiłam na kilka godzin aż do ocieknięcia. Serek jest bardzo delikatny, taki muślinowy. Jak dla mnie za delikatny.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kerovyn

Warzenie serów czas zacząć 2016/07/19 09:45 #14025

  • kerovyn
  • kerovyn Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 95
  • Otrzymane podziękowania: 116
cholerka - niepotrzebnie dałam połowę psom do wypicia. Co prawda smakowało im wybitnie ale zamiast serka mam teraz ryzyko sraczki w w domu gwizdac
Roma - dzięki serdeczne. A powiedz mi jeszcze, czy to może być mleko tzw "świeże" sprzedawane w butelkach, czy musi być świeże od krowy?
To, że serek delikatny to nie szkodzi, gdzieś chyba były przepisy na fajne deserki z ricotta...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Obiady nie tylko od święta. 2017/01/10 08:22 #43574

  • beatrix+
  • beatrix+ Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Czarownica z tych czarujących...:)
  • Posty: 3021
  • Otrzymane podziękowania: 5273
Dziewczyny, błagam!
Wychodzi na to, że tylko ja się obźeram w kuchni. ..:)

Kuchnia ogrodnika, to nie tylko obiady, prawda?

Avec. ...

DOMOWY SEREK TYPU ALMETTE

Jedziemy do biedry i kupujemy jogurt typu greckiego.
I tu od razu mówię, że jogurty TOLA są bardziej gęste.
Ale jeśli, ktoś ma chęć doświadczenia przeprowadzić, to można kupić po jednym z każdego.

Takich jogurtów 400 ml chyba mają, bierzemy 2 i więcej.
Z jednym nie ma się co tenteges. ..

Na chustę serowarską lubię podwójną gazę umieszczoną w sitku czy durszlaku, wykładamy jogurt.






Czekamy dobę. No,może nie. ..
Ja gdzieś koło 16.zaczęłam dnia poprzedniego, teraz zbliża się 9.rano

Na śniadanko w sam raz.

W tym serku użyłam 3.jogurtów, bo my żerte som :)




Naprawdę kremowy, rozpływa się w ustach.

Robię bez dodatków, ale w fazie jogurtu można dodać szczypiorku, ogórka kiszonego na jarzynówce potraktowanego


Do dzieła!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku

Warzenie serów czas zacząć 2017/01/10 10:01 #43580

  • Roma
  • Roma Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2477
  • Otrzymane podziękowania: 2424
Beatko, wykładamy na gazę i nic z tym jogurtem nie robiąc, czekamy jedynie do następnego dnia?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2017/01/10 12:26 #43608

  • zielonajagoda
  • zielonajagoda Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 982
  • Otrzymane podziękowania: 2241
kerovyn napisał:
Roma - dzięki serdeczne. A powiedz mi jeszcze, czy to może być mleko tzw "świeże" sprzedawane w butelkach, czy musi być świeże od krowy?

Ja nie Roma ;), ale odpowiem, oczywiście :)
Pewnego razu, po kilku deszczowych dniach, odechciało mi się mleka od chłopa/baby, wiem wiem że w sklepie jest takie samo, ale psychika swoje robi, jest ok dopóki "oczy nie widzą" :P
Teraz robię tak: serowar.pl/content.php?221-Ser-podpuszczkowy-z-mleka-ze-sklepu-Oczywiście!
Ostatnio zmieniany: 2021/04/17 16:13 przez Efkaraj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Roma

Warzenie serów czas zacząć 2017/01/12 17:02 #44070

  • beatrix+
  • beatrix+ Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Czarownica z tych czarujących...:)
  • Posty: 3021
  • Otrzymane podziękowania: 5273
43pomocRoma napisał:
Beatko, wykładamy na gazę i nic z tym jogurtem nie robiąc, czekamy jedynie do następnego dnia?

Tylko odganiamy Szkodnika coby nie wyżarł, zanim się zrobi serek :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Roma

Warzenie serów czas zacząć 2021/04/16 14:18 #232576

  • Ave
  • Ave Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1336
  • Otrzymane podziękowania: 3503
Po raz pierwszy postanowiłam spróbować zrobić sama ser...

Serek a'la koryciński

Potrzebne będą::

mleko tłuste prosto od krowy ( 5 l ), lub sklepowe 3,2% pasteryzowane w niskich temperaturach (65*). Na takim mleku jest napis "świeże" (w żadnym wypadku nie UHT), ja użyłam łaciatego

podpuszczka, ja miałam firmy Browin

gar ponad 5 litrowy

chusta serowarska, albo gaza metrówka albo tetra.

chlorek wapnia ok. 0,5 g - jeśli mamy mleko ze sklepu ( ja miałam chlorek 1g na 10 litrów mleka)
Jeśli mleko będzie świeże, prosto od krowy, i nie będzie pasteryzowane nie potrzeba chlorku wapnia

Przydaje się dodanie 100ml naturalnego jogurtu lub bakterie startowe (ja akurat nie miałam i nie dodałam i nic się nie stało)

Sol kamienna nie jodowana

1. Po podgrzaniu mleka do temp. 36 st. (przyda się termometr do żywności) dodałam podpuszczkę w ilości takiej jak zaleca producent/ na litr mleka
(Nauczona tym doświadczeniem, dam następnym razem 20% podpuszczki więcej. Miałam podpuszczkę z firmy Browin) rozprowadzoną w pół kubka przegotowanej, letniej wody

Jeśli stosujemy chlorek wapnia (przy mleku sklepowym) :
Dodajemy go dopiero po upływie 20 minut od dodania bakterii serowarskich lub jogurtu,
Bez bakterii - dodajemy go tuż przed dodaniem podpuszczki lub jednocześnie z nią.

2. Po 2-minutowym delikatnym mieszaniu całości odstawiłam na ....

no właśnie - u mnie krzepnięcie trwało ponad godzinę! Dopiero po tym czasie otrzymałam galaretkę-skrzep mleka
(z tego widać, że podpuszcza podpuszczce nierówna, czas wytwarzania skrzepu zależy od jej mocy.) i nie należy się stresować jak trwa to dłużej niż w przepisach

3. Następnie przy użyciu "siekaczki" pokroiłam galaretkę na ukos, w pionie i w poziomie na 1 cm kawałki . Chociaż centymetrem nie mierzyłam. wink-3
Całość pozostawiłam w spokoju na 30 minut. Czasami trzeba dłużej.

Po tym czasie kawałeczki skrzepu opadły na dno garnka,

4. W tym momencie można zdecydować czy chce się serek doprawić przyprawami czy pozostawić czysty.
Ja dodałam mieszankę przypraw – suszone pomidory, bazylię, czosnek, zioła prowansalskie.
Bardzo delikatnie wymieszałam, żeby nie rozdrobić za mocno skrzepu-galaretki.

5. Potem serwatkę oddzieliliśmy , przelaliśmy bardzo ostrożnie na sitko wyłożone chustą serowarską, można użyć gazy albo tetry.
Nie wylewajcie serwatki ! Można z niej zrobić serek riccota.

mój serek Ricotta się właśnie odsącza :)




Jeśli chcemy mieć serwatkę (i Ricottę) bez dodatków przyprawy można dodać po odsączeniu serwatki i też bardzo delikatnie wymieszać już na chuście

6. Po pierwszym ocieknięciu usunęłam chustę, a serek powędrował bezpośrednio na sitko.

7. Mniej więcej systematycznie przewracałam serek,
Ponieważ robiłam go wieczorem, to przekładałam 2 razy co 2 godz. , potem zostawiłam na całą noc w spokoju, a od rana znowu zaczęłam odwracanie co parę godzin. Na początku trochę się rozpadał, ale z upływem czasu stawał się ściślejszy i problemów z odwracaniem nie było.

8. Późnym wieczorem został zatopiony w solance ( w stężeniu 10 dkg soli kamiennej niejodowanej na 1 litr wody ).na całą noc, ok. 10 godz..
Mówi się, że powinien leżeć w solance dłużej (nawet do 24 godzin) i stężenie solanki większe (30 dkg/litr), ale ja nie lubię nadmiaru soli i taka słoność serka mi wystarcza w zupełności. Z wierzchu jest trochę bardziej słony, ale w środku mniej i jak się go je, to smak soli się równoważy. Sami musicie próbować z tą solanką, pod swój smak i gust.

9. Po czasie serek wyjęłam z solanki, osuszyłam ręcznikiem papierowym, owinęłam papierem do pieczenia (bo mam lodówkę No Frost a ona „wysusza) i powędrował do lodówki na „dojrzewanie”
Dojrzewanie odbywać się powinno w temperaturze 8-10 st.C – na desce, nie przykryte, by oddychał. Po tygodniu może pojawić się lekka goryczka. To nic. Ona potem zniknie.
Z opinii na forach czytałam, że ser dojrzewał w lodówce niemal tydzień i okazało się, że nie ma większej różnicy pomiędzy serem tygodniowym a jednodniowym, no może tylko to, że zioła dodały "wykwintności".
Mój na pewno tyle nie przetrwa. Jest pyszny i zniknie w 1-2 dni



Uwagi

Do serka można dodać co tylko podpowie wyobraźnia, suszony czosnek niedźwiedzi, szczypior czosnkowy, oregano, czosnek granulowany, suszone pomidory w płatkach, nitki chili, czarnuszke, marynowany zielony pieprz, orzechy (wcześniej sparzone i rozdrobnione), suszone zioła prowansalskie, całe ziarna kozieradki (najpierw namoczone na noc w przegotowanej wodzie, a potem dodane do sera)
W zasadzie dodajemy to wszystko co lubimy.

Poza tym serek można włożyć do zalewy olejowej np. z papryczką chili, liściem laurowym i co tam chcemy. Albo uwędzić w niskiej temperaturze dymu.

Serek zrobiony z prawdziwego, tłustego mleka prosto od krowy bije na głowę wszystkie sery , również te na bazie świeżego mleka ze sklepu.


I takie info z netu:


1. jak wlewam podpuszczkę do mleka podgrzanego do maksymalnie 36*C i nie dodaję kefiru do zakwaszenia to mam duże dziury. Przy temp. 38 ser jest bardziej zwarty i ma mniej dziur.
2. brak "dziurek" to albo za wysoka temp. przed dodaniem podpuszczki (powinno być max 37 st. C) albo brak bakterii kwasu mlekowego (dać na starcie (przed podpuszczką) szczepionkę bakteryjną, może być jogurt naturalny)
3. zbyt ścisłe sery to albo za szybko ścina się mleko po dodaniu podpuszczki (powinno nie szybciej niż 25-30 minut), albo zbyt drobno pokrojony skrzep.
4. powodem 'ścisłości' i braku dziurek może być też nadmierna ilość soli, szczególnie przed dodaniem podpuszczki. Sól powoduje 'odwodnienie' sera.
5. obracam jak mi się uda, a że robię przeważnie wieczorem to sobie odcieka do rana a potem przewrócę kilka razy co godzinę potem co 2 godziny a wieczorem do solanki, jak serek mały to się soli do południa następnego dnia a jak duży to odpowiednio dłużej, u mnie niezbyt długo bo ograniczam sól.
6. Najbardziej lubię podpuszczkowy nie solony wcale, wszystkie dodatki dodaje dopiero na talerzu, na słodko polany miodem, posypany orzechami lub innymi ziarnami, wytrawny zaś solę i pieprzę na talerzu, posypuję ziołami, do tego suszone pomidorki lub pieczona papryka, lub po prostu czosnek czy cebulka, polane oliwą, takim talerzem serowym możemy zadowolić najbardziej wybrednych gości.
Ostatnio zmieniany: 2021/04/16 14:25 przez Ave.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): takasobie, Pani Bestia, sierika, Franusiowa, basik, wojtek, a.nia, janka.p

Warzenie serów czas zacząć 2021/04/17 08:00 #232718

  • Andzia
  • Andzia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 510
  • Otrzymane podziękowania: 801
Pyszności. Ja nie dojrzewam nigdy sera korycińskiego bo zjadamy go od razu, zresztą taki świeżutki smakuje nam najbardziej. Natomiast jak robię sery żółte to dojrzewam je miesiąc (to jak nie możny się doczekać zjedzenia) lub ok 4 miesiące (ale to już musimy się mocno odganiać od lodówki :) ) Najczęściej robię Goudę i wychodzi przepyszna, może znajdę zdjęcia i załączę w następnym poście.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ave, a.nia

Warzenie serów czas zacząć 2021/04/17 13:28 #232741

  • Ave
  • Ave Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1336
  • Otrzymane podziękowania: 3503
Andziu a może wrzucisz przepis na Goudę, chociaż dla mnie to wyższa szkoła jazdy recourse
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2021/04/17 13:35 #232743

  • Ave
  • Ave Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1336
  • Otrzymane podziękowania: 3503
Ponieważ po produkcji serka korycińskiego pozostała mi serwatka to postanowiłam ją wykorzystać.

Serek Ricotta z serwatki

Serwatka (ok. 4 litrów)
Mleko świeże 3,2 % 1 litr
Ocet ( ja użyłam jabłkowego) 70 ml..

1. Dodałam do serwatki mleka i całość podgrzewałam przez godzinę w temp 80 stopni od czasu do czasu mieszając.

2. Następnie podniosłam temperaturę do 92 stopni i ciągle mieszając dodałam ocet winny 70 ml a po 5-ciu minutach odstawiłam garnek do wystudzenia

3. Potem wstawiłam na noc garnek do zimnej spiżarki (bo do lodówki nie mogłam wstawić)

4. Rano całość przelałam do rożka (można użyć tetry albo gazy).
Starałam się odcisnąć jak najwięcej płynu, ale delikatnie. W czasie ociekania też kilka razy ręcznie odciskałam płyn.
Serek powinien być dosyć mocno odsączony, w przeciwnym wypadku będzie luźniejszy i pozostanie w nim zapach serwatki.




5. Serek ociekał sobie 24 godz.


Ponieważ robiłam serek koryciński z przyprawami to ricotta miała lekki posmak przypraw.
Serek jest delikatny. Pyszny.




I nigdy więcej nie pozbędę się serwatki - więc myślę, że już samo to jest warte rekomendowania tego typu serka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Warzenie serów czas zacząć 2021/04/17 17:20 #232769

  • Asia2
  • Asia2 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1176
  • Otrzymane podziękowania: 3713
U nas koryciński zawsze leżakuje przynajmniej 7-10 dni. Im dłużej dojrzewa, tym bardziej nam smakuje... A z ricotty zazwyczaj robię farsz na pierogi ( ze szpinakiem lub suszonymi pomidorami). Goudę też eM robi (bo to on jest specjalistą od serów) i ser, który nazywa się guido. Prosty przepis, krótkie dojrzewanie (ok. 3 tyg), a smak super.
Ostatnio zmieniany: 2021/04/17 17:21 przez Asia2.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Czas generowania strony: 0.177 s.