Żanetko, u nas super dzień dziś! Oby tak najdłużej!
Jedna kapturnica już zimę u mnie przezimowała w oczku. Myślę, że jak zrobi się zimniej to z oczka je wyjmę i przykopię w ogrodzie. A w planie bagienko na wiosnę
Oby tylko było co w nim sadzić
Piękna kolekcja magnolii Powiedz proszę, czy magnolie są w jakiś sposób atrakcyjne jesienią? Np teraz? Czy przebarwiają im się liście lub własnie przeciwnie pozostają długo zielone i mogą być tłem dla innych? Chodzi mi głównie o Black Tulip i Genie, bo wprawdzie najbardziej podoba mi się Rustica Rubra ale nie te gabaryty ogrodu...
Kapturnica jest zjawiskowa - nie wiedziałam że takie ciekawostki można 'pod chmurką' w Polsce hodować. Czy karmisz swoją muszkami?
Pozdrawiam, Ewa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Magnolie właśnie zaczynają się przebarwiać. Jedne bardziej, drugie mniej. Każda inaczej. Niestety, byłam nastawiona na fotografowanie innych roślin, więc nie mam aktualnych zdjęć. Ale jedną udało mi się sfotografować. Bardzo ładnie się przebarwiła w tym roku. Magnolia 'Rogów'
Kapturnice to rzeczywiście fascynujące rośliny. Oby ładnie przezimowały.
Dużo masz Swietko do pokazania .Lubię do Ciebie zaglądać Maglolki pięknie się przebarwiają ,a moja jedynaczka nadal zielona jak ruta .To chyba z powodu ostatnich deszczów .Twój cedrzyniec wzięłam za jakiś cyprysik ,nawet chciałam zapytać o nazwę .Ciekawe jak by u mnie przezimował
Fajnego dzionka
A w planie bagienko na wiosnę
Oby tylko było co w nim sadzić
Ja kiedyś planowałam bagno, możliwe, że pomysł zrealizuję. Planowałam wełniankę, bagno zwyczajne, borówkę błotną, torfowce i rodzimą rosiczkę. Przeczytałam już mnóstwo opracowań nt bagna, ale nie wzięłam się za to, bo miałam problem z wyhodowaniem rosiczki z nasion. Nie wolno jej pozyskiwać z natury (innych wymienionych roślin także) . Ale możliwe, że wrócę do tematu, bo cały czas mnie korci
Ewuś, w tym roku jesień oczarowuje kolorami. A najważniejsze, że nie było przymrozków, które potrafią wszystko zniszczyć w jedną noc.
Cieszmy się dobrą pogodą! Dziś w Warszawie słonecznie i ciepło
Pozdrawiam serdecznie
Miłko, no właśnie muszę nadrobić zaległości w temacie budowy bagien I poczytać o tych roślinach o których napisałaś. Dzięki Ci za to
A bagno zwyczajne ja mam! Tylko muszę przesadzić, bo się męczy w bardzo suchym miejscu.
Pozdrawiam serdecznie
Fajnie wygląda marcinkowa rabatka .Ja też próbuję zebrać swoje w jedno miejsce .Póki co rosną w całym ogrodzie i się rozrastają zabiorę po kawałku z każdej kępki ,a reszta zostanie tu gdzie jest .Planujesz coś jeszcze dokupić tej jesieni ?
Kalmia witaj kochana dopiero dzisiaj skojarzyłam Twoja osobę jak zostały podpisane zdjęcia .
Przyznam ,że kilka razy podziwiałam magnolie w Twoim ogrodzie, bo gatunki masz rzadko spotykane .
Ja mam też sześć drzewek ale moje takie popularne teraz jak można kupić wyjątkowe okazy to u mnie nie ma już miejsca.
Ogród Twój w jesiennej szacie wygląda pięknie a marcinki dodają koloru. Muszę jeszcze raz przespacerować i dokładnie
zobaczyć co, to za ciekawe okazy drzew robią tak ciekawy kolor jesienią.
Ewuś, ja ostatnio zobaczyłam na fotkach aster cordifolius i tak bardzo mi się spodobał, że bym chętnie go kupiła. Ale nie wiem gdzie
Może na wiosnę się uda?
Margo2, terenu to 2500 m. kw. Chciałabym mieć więcej Na początku było pole. Teraz trochę drzewek już urosło, więc mogę już sadzić rośliny cieniolubne gdzieniegdzie... Podobają mi się hosty i paprocie. Jedyny problem to mam bardzo sucho
Franusiowa, witaj!
Och, z tymi magnoliami to ja miałam problem w tym roku. Straciłam kilka nowo posadzonych, a nawet 2 letnich Może częściowo odkupię w przyszłym roku, zobaczę, na razie straciłam zapał ...
Widzę ,że sośnie żółkną igły u mnie tez, to się dzieje ,wody w tym roku nie brakowało a im się coś nie podoba.
Na takiej powierzchni, to można drzewka sadzić -Twoje /Wasze/, to wyjątkowe gatunki miło będzie wpadać ,żeby zobaczyć jak dają sobie radę.
Jesienne kolory w Waszym ogrodzie ,są
Franusiowa, dziękuję za odwiedziny. To ostatnie zdjęcia, które zrobiłam w ogrodzie. W ten weekend nie jeździłam. Pogoda była okropna, a w domu, wiadomo, też jest co robić
Pozdrawiam serdecznie
Maju, sosny jesienią tak mają.
Niby są zimozielone, ale mimo wszystko część starszych igieł gubią.
Kalmio, 2,5 tys. to bardzo dużo.
Ja mam tys. niby mało, ale jak sobie pomyślę ile roboty trzeba zrobić przy nim, to od razu mi się większej działki odechciewa
Ale pomarzyć można
Tak, sosny tak rzeczywiście mają. W niektórych przypadkach te przebarwienia są bardziej zauważalne i wyglądają bardzo ładnie.
Margo2, tak, ogarnąć takie teren nie jest łatwo, szczególnie nie mieszkając tam na stałe a przyjeżdżając jak to się mówi z doskoku.
Dlatego mam tyle chwastów
Pozdrawiam serdecznie
Swietko ,jak Ty masz jeszcze pięknie .U mnie mściwe wietrzysko zwiewa liście na potęgę
Jest paskudnie i zastanawiam się czy , jeszcze jakieś ciepełko nas ogrzeje .Ja mam jeszcze kilka roślin do wsadzenia .A gdzie Ty masz te chwasty ? bo specjalnie się przyglądałam i nie widzę ani ,ani
Ewuś, to są już można powiedzieć zdjęcia historyczne, z 15 października. Od tej pory w ogrodzie nie byłam. Pewnie już ogołocony z liści, tym bardziej że orkan Grzegorz szaleje
Ale dziś przynajmniej nie pada, ale nadal mocno wieje. Zastanawiam się, kiedy wyskoczyć do ogrodu, bo mam tam jeszcze sporo niezałatwionych spraw ...
Pamiętam, jak jeszcze nie mieszkałam przy ogrodzie, to jeździłam tam co najwyżej do 15 listopada, kiedy to wykopywałam dalie.
I co dziwne! Nie grabiłam, nie wycinałam, nie porządkowałam, a wiosną było bardzo ładnie i wszystko znikało! Teraz jakoś nie chce
Bardzo mi się podobają te zagrzybione pnie! Miałam takie, ale mi się rozpadły ze starości. Musze gdzieś przytargać kolejne!
Miłko, my czasami i w grudniu przyjeżdżamy, i w styczniu ... Zależy od pogody, oczywiście. A nawet przypomina mi się, że ze 2 lata temu ja jeszcze 5 grudnia tulipany sadziłam
A jak w oczku były rybki, to też przyjeżdżaliśmy kręcić przeręble w najgorsze mrozy. Teraz nie mamy ryb i problem z głowy
A te pniaki też mi się podobają. Ostatnio syn mówił, żebyśmy je wyrzucili, bo spróchniałe. Ale obroniłam, bo bez nich to by było łyso ...
A co do liści to w ogóle nie grabię. U mnie tam nie ma trawników z prawdziwego zdarzenia Jeżeli będzie możliwość jeszcze w tym sezonie to mąż przejedzie się kosiarką, a jak nie to zrobi to na wiosnę