A ja bym chciała chyba mieszkać w takim klimacie jaki jest na wyspach, tylko, żeby mniej deszczu padało
Dla mnie klimat śródziemnomorski jest za gorący
Siberko, Mieszkałam nad Morzem Czarnym w Gruzji Gosiu, O, też by mi to odpowiadało
Ja od jakiegoś czasu źle znoszę upały. Upały w Warszawie są straszne. Ale muszę stwierdzić, że nad morzem w ciepłych krajach jest zupełnie inaczej. Tylko trzeba robić sobie sjestę
A teraz (na zachętę odwiedzenia Gruzji ) fotki z mojego wypadu do Ogrodu Botanicznego w Batumi.
Gruzja jest pięknym krajem Swietkuś ! Podziwiam jego urodę przez całe życie .Piękne krajobrazy i roślinność ,drzewa ,których nikt nie wycina .U nas już coraz mniej pięknych zakątków ,kasa i buractwo niszczą wszystko ! Co do koron ,to ja już zrezygnowałam z ich sadzenia ,kapryśne ,jak stare panny
Podobno trzeba je sadzić bokiem ,ale ja już nie próbuję .Sadziłam kiedyś sporo ,ale do tej pory zakwitają dwie lub trzy .Dałam więc sobie spokój
Ewuś, no niestety ... z ekologią u nas jest coraz gorzej Niedługo bez maseczki ochronnej z domu nie wyjdziemy ... wszystko ku temu zmierza ... dziś jechałam do pracy ... szkoda mówić ... nie było czym oddychać ... A na działce pod Warszawą też nie lepiej. Jak tam zimą się pojawiam, to tylko się wściekam ... Sąsiedzi palą czym się da ...
A masakra drzew w Puszczy Białowieskiej (i nie tylko) trwa nadal ...
Witaj Kalmio
Ja w latach 90tych byłam w Soczi z koleżanką w hotelu Zhemchuzhina wprawdzie nie byliśmy w ogrodach ale kilka ciekawych wycieczek w tym klimacie było zorganizowanych.
Pamiętam jak pierwszy raz jadąc z lotniska byłam zachwycona jukami rosnącymi przy drodze- byłam nimi zafascynowana
Kamieniste plaże i unoszący sie zapach kawy na plaży parzony w rondelkach na żarze. Dziwne owoce przypominające pomidory. które mimo późnej jesieni wisiały na drzewach
Żywopłoty z liści laurowych i życzliwych ludzi, którzy potrafili iść obok nas i wykrzykiwać Walęsa.
Teraz wszystko wróciło we wspomnieniach - wtedy pierwszy raz też leciałam samolotem więc przeżyć mam z tych czasów dużo.
Dzięki ,że pokazałaś, tą egzotyczną przyrodę
Ja również dziękuję Ci za tak miłe i bardzo sympatyczne wspomnienia
Ja, niestety, w Soczi nigdy nie byłam. Ale tamten klimat znam bardzo dobrze. Może dlatego mam takie zamiłowanie do roślin egzotycznych?
Mam w ogrodzie i hurmę/diospyros (to te "pomidory" na drzewach ). À propos hurmy: jakże ona świetnie wygląda zimą na drzewie - cudo natury po prostu! Niestety moje drzewko jeszcze nigdy nie kwitło. Trzeba będzie poszukać szczepione i odporne na nasze warunki odmiany. Podobno można sprowadzić z Czech albo z Ukrainy.
Eksperymentuję z magnoliami wielkokwiatowymi ... Co prawda palmy nie sadzę Jakoś one mnie nie kręcą
Kalmio my byliśmy z wycieczką w Gruzji nie pamiętam w jakim mieście może kiedyś znajdę notatki z wycieczki. W Gruzji kupowaliśmy mandarynki i to w wielkiej tajemnicy.
To było dla nas bardzo dziwne, bo prowadzili nas z pod autokaru ludzie w tajne miejsca gdzie właśnie sprzedawali owoce.
Jak sie potem dowiedzieliśmy wytłumaczył nam przewodnik, że wszystkie owoce musiały być obowiązkowo dostarczane dla państwa.
a za owoce ludzie dostawali po prostu grosze. Musze koniecznie znaleźć notatki z wycieczki.
Z tego co się wtedy dowiedzieliśmy dlaczego nie zrywają owoców z hurmę/diospyros mówili nam ,że po przymrożeniu, są smaczniejsze
nie wiem czy to prawda czy było ich tak dużo ,że zostawiali owoce na drzewach.
Majko, À propos sprzedaży mandarynek, to myślę, że przewodnik przywiózł wycieczkę do sowchozu, gdzie potajemnie sprzedawali mandarynki (czytaj kradzione). Mandarynki sprzedawali wszędzie na bazarach i nie pamiętam, żeby był jakiś obowiązek sprzedaży co do jednej państwu. A że kradli wszystko na potęgę to już inna historia Hurma trochę podmrożona rzeczywiście jest bardzo smaczna. Ma wtedy bardzo delikatny, kremowy miąższ.
Tak mogło być z tymi owocami ,bo bardzo je zachwalał ,że smaczne i świeżutkie .
jednak nie wytłumaczył nam wszystkiego a my jak te ślepe sroki wierzyliśmy w to co powiedział
Ciesze sie ,że pokazałaś przyrodę ,która w tym klimacie rośnie
Swietka w pięknym kraju mieszkałaś
Domyślałam się, że nie urodziałaś się w Polsce, ale stawiałam na inne klimaty
Gruzja jest na mojej "tajnej" liście miejsc do odwiedzenia. Pewnie kiedyś tam pojadę .Zobaczymy...
A z tymi mandarynkami to chyba masz rację. To tak jak kiedyś u nas w PGR-ach
Piękne miejsca pokazałaś. Dziękuje
Aguś, teraz jak najbardziej można jechać do Gruzji. Jest tam spokojnie i bezpiecznie. Lata kryzysu minęły. Trzeba tylko wyczaić tanie loty do Tbilisi albo do Kutaisi. Żaneto, ten kraj jest wart odwiedzenia. A jaka dobra kuchnia ...
W tym roku mój siostrzeniec był w Gruzji za moją namową
2 lata temu organizowaliśmy wyjazd dla naszych klientów i byli zachwyceni. Widziałam zdjęcia, dlatego poleciłam mu ten kierunek
Czy jeździsz tam często?
Miłko, ja po tych wakacjach pomyślałam, że muszę tam jeszcze wrócić. Dużo jeszcze jest miejsc na świecie, których nie widziałam, ale Gruzja jest urocza i chce się tam zawitać nie jeden raz. Gosiu, byłam w Gruzji w 1991 roku ostatni raz, więc ten wyjazd w tym roku był po bardzo dużej przerwie. Dużo tam się zmieniło i to na lepsze.
Polecam również Armenię. To była moja pierwsza wizyta w tym kraju. Bardzo ciekawy kraj bogaty w niepowtarzalne zabytki z bardzo ciekawą historią sięgającą starożytnego Urartu.
Jak się pozbieram to pokażę zdjęcia
Kalmio -wpadła mi w oko magnolia Felix -masz może u siebie? ,bo niby piszą ,że mrozoodporna do -27 stopni ,ale bym chciała wiedzieć jak sobie radzi w ogrodzie i obudź się kobieto...... bo wiosna tuż, tuż
pozdrawiam Żaneta
"Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek"-Cyceron 597 metrów zieloności
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.