Soniu, dziękuję

, akurat siewki czarnuszki łatwo usunąć, więc tym bym się nie martwiła, ja walczę bezskutecznie z niecierpkiem gruczołowatym który opanowuje co roku u mnie większe połacie a ja nie nadążam z usuwaniem go przed zawiązaniem nasion

, a sarny jeszcze toleruję gorzej z jelonkami które okorowują mi skutecznie drzewka owocowe

, ale do powojnika jeszcze mi się nie dobrały
Efciu, Twoje słowa są jak balsam na moją skołataną ogrodniczą duszę

. Ogóreczki jakoś nie zagrzał u mnie miejsca ale czarnuszka tak chociaż nie sieje się tam gdzie ja bym chciała
Kasiu, i pewnie dlatego tak lubię zaglądać co się u Ciebie dzieje, choć nieco też różnią się nasze ogrody ze względu na glebę i tak jak u mnie nie chce rosnąć żmijowiec tak u Ciebie pewnie żywokost nie zagrzeje miejsca bo ten lubi raczej wilgotne tereny i glinę zamiast piasku
Miłko, bardzo lubię naparstnice i chciałam je zapuścić w zagajniku ale na razie udały mi się tylko pojedyncze przypadki
Danusiu,
A na dziś
przekwitający kielichowiec
mini łączka od jabłonką która w tym roku radzi sobie sama
taki misz masz
i wierzba która nabiera wyglądu